poniedziałek, 8 lutego 2016

Essence Valetine – Who Cares? Spring 2016 Collection

Essence tym razem na początku stycznia wprowadziło kolekcję w sam raz na nadchodzące Walentynki. Szkoda, że u nas jej nie ma ;/ Zobaczcie co nas ominęło.



Translucent Fixing Powder – New & Limited Edition
01 Guys allowed, NOT!

Liquid Lipstick – New & Limited Edition:
01 Crew love is true love
02 I´m not into roses


Smokey Eyeshadow Stick – New & Limited Edition
01 Love is in the air – don´t breathe!
02 L.o.v.e. blah blah blah
Face & Body Tattoo Stamp – New & Limited Edition
01 sisters before misters
Smokey Cream Kajal – New & Limited Edition
01 sisters before misters

Nail Polish – New & Limited Edition
01 L.o.v.e. blah blah blah
02 Talk to the hand!
03 Crew love is true love
04 Love is in the air – don´t breathe!

Click & Go Nails – New & Limited Edition
01 Fly off cupid!
False Lashes – New & Limited Edition
01 Good girls go to heaven…
02 …Bad girls go everywhere
Like a Rebel Queen Fragrance – New & Limited Edition

Essence Try It. Love It. Spring 2016 Collection

Essence zapowiada nową kolekcje- Essence Try It. Love It.  Zobaczcie jak się prezentuje z bliska.



Shape Your Face Contouring Palette
10 ready, set, peach!


Soft Touch Mousse Concealer
 10 soft beige

20 soft sand


Essence The Velvets Eyeshadow
01 fluffy clouds
02 almost peachy!
04 you’re the greytest
05 taupe secret
09 bahama-mama


Long-Lasting Lipstick
23 velvet matt
24 velvet matt
07 nude velvet matt


Forbidden Volume False Lash Mascara Topcoat
Forbidden Volume Mascara / Forbidden Rebel Mascara


I ♥ TRENDS Nail Polish the Jellys
27 tropical breeze
28 fruity passion
30 flying flamingo
32 hot jungle fever
Gummy Touch Top Coat


I jak Wam się podoba nowa wiosenna kolekcja marki Essence?


niedziela, 7 lutego 2016

Ziaja Liście Manuka, żel myjący normalizujący na dzień/na noc

Wiem, że sporo osób myje twarz używając tylko i wyłącznie płynu micelarnego. Ja natomiast nie wyobrażam sobie mycia twarzy (a już w ogóle wieczornego demakijażu) bez użycia jakiegokolwiek żelu do mycia. Najlepiej takiego, który bez problemu się pieni i oczyszcza skórę.
I tak oto sięgnęłam po normalizujący żel firmy Ziaja Liście Manuka (pisałam już, że posiadam kilka produktów tej serii. Tutaj możecie przeczytać o paście oczyszczającej z tej serii.)


Od producenta: 
Oczyszczający, spłukiwalny żel myjący. Nie zawiera mydła. przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Substancje czynne głęboko oczyszczające:
* ekstrakt z liści manuka o działaniu antybakteryjnym
* ściągająco-normalizujący zinc coceth sulfate

Substancje czynne nawilżająco-kojące:
* kwas laktobionowy, alantoina i prowitamina B5

Czysta i świeża skóra:
* zapewnia efekt dokładnie oczyszczonej skóry
* łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry
* kwas laktabionowy ułatwia redukcję sebum
* poprawia nawilżenie i miękkość naskórka
* przygotowuje skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych

SKŁAD:

Żel znajduje się w 200 ml przezroczystej zielonej butelce z pompką, która dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Pompkę można zablokować, dzięki czemu jest to bardzo praktycznie rozwiązanie. Kosmetyk jest przezroczysty i średnio gęsty, całkiem nieźle się pieni.


Żel skutecznie radzi sobie z usunięciem resztek makijażu, roztaczając przy tym swój świeży i orzeźwiający zapach. Kosmetyk doskonale oczyszcza skórę twarzy, ale po jego spłukaniu pojawia się nieprzyjemne uczucie ściągnięcie, dlatego potem zawsze stosuję tonik tej samej serii i problem znika. Żel nie wywołał u mnie żadnych podrażnień, nie przesuszył, ale też nie nawilżył skóry. Dziwi mnie, więc to że producent obiecuje nam nawilżenie. Dlatego osoby posiadające wrażliwą cerę powinny omijać go szerokim łukiem, gdyż mogą skarżyć się na uczucie ściągnięcia i wysuszenia skóry.

Miałyście już z nim kontakt? Jak się u Was sprawdził?